sobota, 27 grudnia 2014

ROZDZIAŁ 1 Coś co nigdy nie powinno się zdażyć...

Hejka ^^ Oto pierwszy rozdział tego otóż opowiadania Yaoi . Będzie dłuższy niż prolog :D
***
 Stanął naprzeciwko łózka na którym siedział chłopak. Bacznie obserwują każdy nawet najmniejszy ruch. Zrobił parę kroków do przodu, by lepiej przyjrzeć się ofierze. Chłopak skulił się jeszcze bardziej na łóżku. Jego oczy migotały od łez. Starszy mężczyzna podszedł do chłopaka, nie przejmują się ostrzem noża wycelowanym w niego. Jednym szybkim ruchem zablokował ręce chłopaka szeptają mu coś do ucha. Wstrzyknął w jego szyje jedną dawkę  silnego leku nasennego.
***
Obudził się. Czuł że nie jest na lądzie. Próbował wstać ale łańcuchy u nóg i przy rekach nie pozwalają mu na to. Upadł na deski jakiegoś statku. O dziwo nie znajdował się w ciemnym pomieszczeniu pod statkiem, tylko w jakieś kajucie. Rozejrzał się. Zauważył duże biurko a na nim pełno jakiś papierów. Starał się dostrzec co jest na nich napisane, ale pewna postać zagrodziła mu wykonanie tej czynności.
-Nie jesteś u siebie.- spojrzał na niego po czym usiadł wygodnie na fotelu.
-Jak się nazywasz ?? -spytał kapitan.
-Nie twój interes. - spiorunował go młody chłopak siedzący pod ścianą.
Kapitan wstał i podszedł do niego. Złapał go za włosy i podniósł do góry. 
-Radze ci być miłym, bo inaczej porozmawiamy. Wiec jeszcze raz zapytam jak masz na imię ?
-R-Riki. M-Możesz m-mnie p-puścić ?
-Teraz już lepiej.-Pościł go i w powrotem usiadł na wygodnym  fotelu.

3 komentarze:

  1. w pierwszych "***" powtórzyłaś ze 4 razy słowo chłopak. Nie dostrzegam w tym umyślnego zamysłu artystycznego... proponowałabym zmieniać to na choćby "dzieciak", "anioł", "osoba z heterochromią", można też było zamiast któregoś powtórzenia wpleść informacje, że to osoba o bladej cerze oczywiście jeśli to pasuje w danym kontekście. Jeśli jednak jest to jakiś zbieg umyślny,a nie tylko powtórzenia to przepraszam za krytykę, po prostu tego nie widziałam...
    Cała reszta całkiem spoko. Szybko zmieniasz miejsce akcji, a twoja postać charakter z zalęknionego w jakiś taki butny. Chociaż... jest pewnie w szoku i stresie, więc to może w pewnym sensie wyjaśniać tę zmianę.
    Albo to inna postać zupełnie XD wtedy to już nie mam pytać...
    No dobra... więcej dowiem się w następnym rozdziale, więc czekam na niego.
    Weny~!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiesz ile twoje słowa dla mnie znaczą. Dzięki ^^ /Riki

    OdpowiedzUsuń

Powered By Blogger